Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mars. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mars. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 maja 2023

Witaj, pradziadku!

 Opowiadanie „Witaj, pradziadku!”, zamieszczone w tomie „Mars albo nieskończoność światów” zabiera czytelnika do Łodzi w minione czasy ubiegłego wieku. Jednym z wątków jest sentymentalny spacer ulicą Piotrkowską, trasą, którą sam przemierzałem niejednokrotnie we wczesnym dzieciństwie. Bohater opowiadania zabiera ze sobą aparat fotograficzny Start II, którym wykonuje zdjęcia.

Nie mogłem oprzeć się pokusie, więc powtórzyłem spacer wiodący wzdłuż Piotrkowskiej, tak odmienionej przez ponad pół wieku. Nie bez emocji ująłem zabytkowy aparat i znów powróciła magia fotografii analogowej. Efektem stało się kilka zdjęć, które zamieszczam po zeskanowaniu, bez kadrowania i dodatkowej obróbki, takie, jakie wyszły z koreksu. Dla zainteresowanych, garść szczegółów: aparat Start II, błona Fomapan 100, wywoływacz Rodinal 1+50, 20°C 8,5 min.


Piotrkowska 217.
Dawniej Zakłady Mechaniczne "Jotes"

Skrzyżowanie Piotrkowska-Żwirki.
Przed wyburzeniem znajdowała się tu księgarnia
Skrzyżowanie Piotrkowska-Radwańska
(dawniej Świerczewskiego)












Parking na miejscu, gdzie stały
dziewiętnastowieczne parterowe domy











Stajnia jednorożców przy al. Mickiewicza

Aleja Piłsudskiego w kierunku wschodnim
dawniej słynna ulica Główna











Skrzyżowanie Piotrkowska-Tuwima
dawniej ulica Przejazd 
Aleja Piłsudskiego w kierunku wschodnim
dawniej słynna ulica Główna

















niedziela, 4 lipca 2021

Bezludny Mars


 Mobilne roboty Curiosity, Perseverance, chiński łazik Zhurong i latający śmigłowiec Ingenuity pokazują postęp techniki, umożliwiającej zdalne badanie Marsa. W tle, już od kilkudziesięciu lat słychać głosy o załogowych lotach na tę planetę, a w dalekiej perspektywie o planach kolonizacji.

Nie ulega wątpliwości, że rozpoczął się nowy wyścig kosmiczny, w którym tym razem w szranki z USA stanęły Chiny. Zapewne pierwsza runda tej rozgrywki w kategoriach lotów załogowych odbędzie się na Księżycu. Powrót na Srebrny Glob wydaje się pewny i będzie to perspektywa najbliższych lat.

Kolejnym krokiem jest już Mars, ale przeszkody w dotarciu tam i bezpiecznym powrocie mogą okazać się wciąż nie do przezwyciężenia i o sukcesie, o ile taki nastąpi, będzie można mówić nie wcześniej niż za kilkadziesiąt lat.

Mars jest bez przerwy na ustach Elona Muska, rozsnuwającego wizję kolonizacji Czerwonej Planety. Czy jest to jedynie marketing firmy SpaceX, czy realne plany, przekonamy się w przyszłości. Najbliższe lata będą jednak niewątpliwie należały wciąż do coraz doskonalszych robotów.

O tym, jak mogłyby wyglądać i funkcjonować takie urządzenia w przyszłości pisałem w „PUSTEJ ZIEMI”.

Tak więc Mars na długo pozostanie bezludny, chyba, że obraz pokazany w książce „Mars albo nieskończoność światów” nie jest jedynie wizją literacką, stworzoną na potrzeby opisu utopii.

sobota, 27 lutego 2021

Perseverance wylądował


 Kolejny sukces NASA. Pierwszy raz w historii mogliśmy obejrzeć tak spektakularny film z lądowania sondy kosmicznej na innej planecie. To niezwykłe wydarzenie zostało sfilmowane przy użyciu kilku kamer zainstalowanych zarówno na łaziku Perseverance, jak i na latającym dźwigu, który perfekcyjnie przeprowadził ostatnią fazę lądowania na powierzchni Czerwonej Planety. Doskonałej jakości film daje prawdziwy obraz tej skomplikowanej operacji, którą dotychczas mogliśmy sobie jedynie wyobrażać lub wizualizować na przygotowanych animacjach. 

Wcześniej NASA opublikowała film z lądowania sondy Huygens na powierzchni Tytana, które odbyło się 15 czerwca 2005 roku. Ten film powstał z połączenia fotografii wykonanych podczas powolnego opadania sondy w atmosferze tego księżyca Saturna.

Przychodzi też na myśl wspomnienie ostatniej wyprawy księżycowej Apollo 17. 14-go grudnia 1972 roku ustawiona na powierzchni Księżyca kamera sfilmowała start lądownika, kończącego program amerykańskich lotów załogowych na Srebrny Glob. Należy tu wspomnieć, że kamera była sterowana zdalnie z Ziemi. Warto porównać obydwa filmy, by dostrzec postęp technologiczny, jaki dokonał się w okresie minionych pięćdziesięciu lat.

Perseverance przesłał już kolejne zdjęcia, w tym panoramę okolicy, w której się znajduje. Kiedy wyruszy w zaplanowaną trasę, będzie przesyłać tysiące fotografii, a na nich… No właśnie, na całym świecie tysiące ludzi będzie szukało obiektów o nienaturalnym kształcie, które miałyby świadczyć o tym, że Mars nie jest lub nie był zawsze zimną bezludną pustynią. Te zdjęcia będą rozbudzać wyobraźnię i staną się z pewnością inspiracją dla wielu, tak jak dla mnie fotografie przesłane przez poprzednie misje marsjańskie stały się pretekstem do napisania opowiadania „Mars albo nieskończoność światów”.

A może nie jest to jedynie pareidolia?

poniedziałek, 1 lutego 2021

Nieoczywistość oczywistych praw człowieka


 Przyjmując, dość umownie zresztą, że społeczeństwo ludzkie zaczęło rozwijać się w okresie neolitu, można zauważyć, iż ponad dziesięć tysięcy lat zajęło ludzkości sformułowanie i powszechne zrozumienie istoty praw człowieka.

Zapisy w europejskiej konwencji praw człowieka są dziś oczywiste dla każdej racjonalnie myślącej osoby. A przecież jeszcze całkiem niedawno, w perspektywie zaledwie kilkuset ostatnich lat, pozbawienie człowieka wolności, czy też rutynowe stosowanie tortur było usankcjonowane prawnie i obecne na porządku dziennym. Co istotne, budziło sprzeciw tylko nielicznej, postępowej części społeczeństwa.

Dziś jedynie najbardziej zwyrodniałe osobniki są zdolne do kwestionowania tych praw i nie byłoby w tym większego zagrożenia, gdyby nie to, że są oni zdolni przy pomocy społecznej manipulacji do przejęcia władzy i w konsekwencji stanowienia prawa, które w ich wydaniu okazuje się jawnym bezprawiem.

Jak widać postęp nie dokonuje się ani łatwo, ani szybko. To pesymistyczne stwierdzenie łagodzi jedynie optymistyczne spostrzeżenie, że jednak rozwój postępuje i z biegiem czasu prawa wypracowane przez pokolenia staną się oczywiste dla wszystkich.

Właśnie dlatego futurystyczna wizja przyszłości, którą pokazuję w swoich książkach bazuje na powyższej tezie i ostatecznie wiedzie do obrazu społeczeństwa, które te oczywiste prawdy traktuje jako coś naturalnego i nie podlegającego dyskusji.

Być może jest to bardzo odległa perspektywa, tak jak odległy jest Mars z utopijnej wizji pokazanej w opowiadaniu „Mars albo nieskończoność światów” i dziś bardziej aktualny jest obraz społeczeństwa, które poprzez swoją pasywność, przy aktywnej manipulacji prowadzonej przez rządzących, samo ogranicza swoją wolność, tak jak wymyśleni przeze mnie mieszkańcy Atlantydy.

Pozostaje zatem otwarte pytanie, czy współczesne społeczeństwo jest zdolne wyrwać się wreszcie z marazmu, czy też jak Atlantydzi zatonie w nieświadomości, że składając dobrowolnie władzę w nieodpowiednie ręce samo wydało na siebie wyrok.

środa, 30 września 2020

Mars albo nieskończoność światów



Mars fascynuje naukowców i pisarzy. Ta najlepiej zbadana planeta Układu Słonecznego wciąż skrywa wiele tajemnic, a każde nowe odkrycie jedynie powiększa ciekawość i nadzieję na to, że właśnie na Czerwonej Planecie zostaną odkryte ślady dawnego życia. A może organizmy biologiczne wciąż tam istnieją pomimo niezwykle trudnych warunków środowiskowych?
Fotografie przesyłane przez sondy badawcze ukazują wiele zadziwiających struktur, które dla wyobraźni pisarskiej stanowią pożywkę, na której wyrosnąć może niejedna książka.

Gdy do księgarń trafi „Mars albo nieskończoność światów”, w drodze do tej planety będzie najbardziej zaawansowany robot Perseverance Rover, a kolejne polecą tam z pewnością w przyszłości. Jednak dopóki nie poznamy wszystkich tajemnic Marsa, można właśnie tam umiejscowić świat najlepszy z możliwych, gdyż próba zlokalizowania takiej utopii na Ziemi przekracza możliwości nawet największych pisarzy fantastów.

Po futurologicznej powieści „Pusta Ziemia” i alternatywnych rzeczywistościach „Logiki Uniwersum”, kolejna książka eksploruje tematy klasycznej fantastyki naukowej. Spotkamy się z neandertalczykiem i z kosmitami, i oczywiście wyruszymy w podróż w czasie. Nie zabraknie też rozważań o naturze Wszechświata, w których znajdą się niezapomniane lemowskie akcenty.

Dodam jeszcze gwoli wyjaśnienia, że pandemia, które jest jednym z wątków w książce, została opisana przeze mnie na długo przed pojawieniem się wirusa SARS-CoV-2.

Książka wydana została przez Wydawnictwo KARTA i od 1 października 2020 roku znajdzie się w księgarniach wraz z drugim wydaniem „Logiki Uniwersum”.

Zapraszam do lektury.

 

poniedziałek, 10 sierpnia 2020

Premiery książkowe 2020 r.

Od 01-10-2020 znajdą się w sprzedaży:



„Logika Uniwersum" - wydanie drugie poprawione












„Mars albo nieskończoność światów" -   wydanie pierwsze. Premiera.









czwartek, 30 lipca 2020

Perseverance Rover, Ingenuity i kolejna książka


Dziś wystartowała kolejna misja marsjańska NASA. Nazwana Mars 2020 Mission stanowi istotny krok w badaniach Czerwonej Planety. Jest to zarazem najbardziej zaawansowana i skomplikowana technicznie wyprawa, której celem jest poszukiwanie śladów dawnego życia.
Wystrzelona dziś przy użyciu rakiety Atlas V sonda ma wylądować w lutym 2021 roku na Marsie. Tym razem na powierzchnię wyjedzie nowy łazik nazwany Perseverance. Jest on ulepszoną wersją Mars Science Laboratory (Curiosity), który od ośmiu lat pracuje bez przerwy dostarczając bezcenne dane naukowe. Po raz pierwszy w historii na innej planecie pojawi się aparat latający, rodzaj drona o nazwie Ingenuity. To miniaturowy helikopter, którego zadaniem będzie sprawdzenie możliwości lotów w marsjańskiej atmosferze, oraz fotografowanie okolicy łazika, co powinno pomóc w wyborze jego marszruty.
Planuje się również zebranie przez Perseverance próbek gruntu, które w przyszłości mają być zebrane i dostarczone na Ziemię.
Dla mnie misja ma szczególne znaczenie, gdyż jeszcze przed lądowaniem sondy na Marsie ukaże się w księgarniach moja kolejna książka, w której badania Czerwonej Planety odgrywają szczególną rolę. Ale o tym więcej w następnych postach...

niedziela, 23 lutego 2020

Terraformowanie Marsa, czyli marzenia o drugiej Ziemi

Skoro w przeszłości Mars był planetą przyjazną życiu – posiadał gęstą atmosferę, ciepły klimat i dużo ciekłej wody na powierzchni, to czemu nie uczynić go ponownie takim?
Taki proces zwany terraformowaniem stał się przedmiotem rozważań, niezależnie od tego, że jeszcze przez długi czas pozostanie on technicznie niewykonalny. Nie przeszkadza to jednak niektórym znanym osobom wygłaszać kontrowersyjne tezy na ten temat. Elon Musk – znany zarówno z produkcji samochodów elektrycznych, jak i z udanych działań firmy SpaceX, realizującej komercyjne loty na orbitę okołoziemską, zaproponował obrzucenie Marsa bombami jądrowymi, co w jego rozumowaniu powinno doprowadzić do uwolnienia gazów cieplarnianych i w konsekwencji ocieplenia klimatu tej planety.
Można traktować tego typu wypowiedzi jako element marketingu, który ma wspierać komercyjną działalność Elona Muska, oraz jego mniej lub bardziej realistyczne zamiary wysłania ludzi na Marsa, ale nie sposób pohamować wyobraźni, dla której tętniąca życiem Czerwona Planeta jest wprost wymarzonym obiektem.
Dziś, kiedy NASA dopiero rozważa powrót na Księżyc planując program Artemis, mówienie o przekształcaniu innych planet, do których człowiek jeszcze osobiście nie dotarł jest z pewnością przedwczesne. Jak zawsze jest to pole dla literatury fantastyczno-naukowej, która chętnie podejmuje tematy futurystyczne.
Kolonizacja Marsa jest również przedstawiona w powieści „PUSTA ZIEMIA”. Moja wizja przyszłości tej planety zapewne nie przypadłaby do gustu Elonowi Muskowi, ale na ile jest przekonująca, ocenią sami czytelnicy.

niedziela, 9 lutego 2020

Bagna na Wenus i kanały na Marsie

Wszystkie trzy planety: Wenus, Mars i Ziemia znajdują się w tzw. ekosferze, a więc w obszarze sfery okalającej Słońce, która umożliwia wystąpienie warunków sprzyjających powstaniu i utrzymaniu życia.
Ostatnie badania to potwierdzają – na Marsie występują niezliczone ślady obecności wody w przeszłości, zarówno w postaci dużych zbiorników, jak i licznych cieków. W lipcu 2018 roku Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) doniosła, że wysłana przez nią sonda Mars Express wykryła obecność ciekłej wody pod pokrywą lodową w rejonie bieguna południowego planety. Informacje dostępne są na stronie:   https://www.esa.int/Science_Exploration/Space_Science/Mars_Express/Mars_Express_detects_liquid_water_hidden_under_planet_s_south_pole.
Również w przypadku Wenus, naukowcy wyrażają opinię, że około 2-3 miliardy lat temu panował tam klimat zbliżony do ziemskiego i woda mogła pokrywać znaczne obszary planety.
Gdyby więc cofnąć się w czasie ponad 3 miliardy lat, Układ Słoneczny wydawałby się miejscem niezwykłym. Aż trzy planet nadawały się do życia. Gdyby taki stan pozostał do dziś, problem załogowej wyprawy na te planety byłby bez porównania mniejszy, zaś wyprawy takie można by porównać z wyprawami pierwszych pionierów, udających się do Ameryki i Australii. Woda i tlen – te najbardziej potrzebne do życia substancje byłyby w dostatecznej ilości na miejscu.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wydawało się, że taki wymarzony obraz Układu Słonecznego jest możliwy. W okresie Złotego Wieku fantastyki naukowej tak właśnie widzieli go pisarze. Wenus przedstawiano jako gorącą i wilgotną planetę, porośniętą dżunglą pełną bagien, zaś Marsa jako pustynniejący glob, poprzecinany siatką kanałów, którymi Marsjanie transportują wodę z biegunów.
Nie pierwszy raz życie zweryfikowało negatywnie nasze wyobrażenia, zaś akcje powieści science fiction, z konieczności musiały przenieść się na planety innych układów gwiezdnych.
Jak mogłaby wyglądać taka planeta pozasłoneczna? Może właśnie tak, jak pokazałem to w "PUSTEJ ZIEMI"...

Polecany post

Chemiczna depopulacja

 W powieści   Błękitny glob  opisałem hipotetyczny świat, w którym stabilizacja demograficzna opiera się na strategii rozrodu sterowanego li...

Najczęściej wyświetlany post