czwartek, 2 kwietnia 2026

Wokół Księżyca


 Misja Artemis II wystartowała. Śledząc jej przebieg, warto sięgnąć pamięcią do historii  tym bardziej, że lot wokół Księżyca pojawia się również w fabule „Błękitnego globu”.

Podróż na Księżyc, jako najbliższe Ziemi ciało kosmiczne, była jednym z najwcześniejszych i najtrwalszych motywów literatury fantastycznonaukowej. Już w XVII wieku Johannes Kepler w "Somnium" opisywał Księżyc jako świat pełen ekstremalnych zjawisk, a w XIX wieku Juliusz Verne i H. G. Wells snuli wizje wypraw, zmagając się przy tym z problemem technicznej realizacji lotu, trudnej do wyobrażenia w XIX wieku. Powieść „Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca” Jerzego Żuławskiego z 1903 roku również eksplorowała temat wyprawy księżycowej.

Księżyc, od lat badany przez ziemskie teleskopy, nie był ciałem całkiem nieznanym – aby umieścić na nim życie, pisarze często przenosili akcję na jego niewidoczną stronę.

Lot wokół Księżyca został przyjęty przez NASA jako krok pośredni w programie księżycowym lat sześćdziesiątych XX wieku. Apollo 8 był pierwszym załogowym statkiem, który dotarł do Księżyca, wszedł na jego orbitę i okrążył Srebrny Glob dziesięć razy. Doświadczenia z tej misji przyczyniły się do sukcesu programu i umożliwiły w 1969 roku pierwsze lądowanie na Księżycu w misji Apollo 11.

Ta sama koncepcja powraca dziś w programie Artemis. Misja Artemis II ma powtórzyć kluczowy etap: oblecieć Księżyc, sprawdzić systemy i potwierdzić bezpieczeństwo nowej generacji sprzętu. Ten krok zapoczątkuje dalsze prace, których efektem ma być powrót człowieka na Księżyc.

W „Błękitnym globie” lot wokół Księżyca pełni inną funkcję – jest elementem budującym napięcie w rywalizacji konkurujących stron o pierwszeństwo w zdobyciu Księżyca. Koncepcja wyprawy księżycowej jest całkiem odmienna i wynika z faktu, że w fikcji literackiej powieści Księżyc jest przedstawiony jako bliźniacza planeta Ziemi.

sobota, 24 stycznia 2026

Antropocentryzm odrzucony


 Kiedy myślimy o światach pozaziemskich, niemal automatycznie zakładamy, że będą przypominać nasz własny. To efekt głęboko zakorzenionego antropocentryzmu. Jedyny znany nam model życia staje się wzorcem, który próbujemy rozciągnąć na cały kosmos. Przenosimy na obce światy nasze doświadczenia: biologię opartą na aminokwasach, ewolucję napędzaną konkurencją, a nawet struktury społeczne, będące wytworem ludzkiej cywilizacji.

 Tymczasem Ziemia to tylko jedna z wielu możliwych rzeczywistości. Od milionów lat dominuje tu walka, selekcja i nieustanna rywalizacja o zasoby. Przyroda, którą często idealizujemy, w istocie jest areną ciągłego konfliktu. Nic dziwnego, że wyobrażając sobie obce cywilizacje, widzimy w nich odbicie naszego świata.

 A przecież życie może rozwijać się według zupełnie innych zasad. Mogą istnieć światy, w których podstawą nie jest walka, lecz symbioza. Gdzie współpraca, a nie konkurencja, stanowi fundament ewolucji. W takim miejscu inteligencja nie służy dominacji, lecz harmonizacji z otoczeniem. Może nawet pełnić rolę stabilizatora ekosystemu. Cywilizacja nie musi znać pojęcia władzy, konfliktu czy ekspansji – nie dlatego, że jest „lepsza”, ale dlatego, że jej środowisko nigdy nie wymusiło takich strategii.

 Ten antropocentryczny filtr szczególnie wyraźnie widać w literaturze science fiction. Klasyczne dzieła – od „Wojny światów” Wellsa po liczne space opery XX wieku – przedstawiają obcych jako projekcje naszych osobowości: agresorów, kolonizatorów, rywali w kosmicznym wyścigu. Obce światy stają się sceną dla ludzkich dramatów, zamiast próbą wyobrażenia sobie życia naprawdę odmiennego.

 Tworząc „Błękitny glob”, zaprojektowałem świat pozornie podobny do naszego, lecz w istocie radykalnie inny. Świadomie odwróciłem dominujący paradygmat. Zamiast powielać ziemski model ewolucji opartej na konkurencji, przedstawiłem świat, w którym podstawowym mechanizmem jest symbioza. Cała biosfera funkcjonuje jak harmonijny organizm. Walka o przetrwanie nie prowadzi tu do przemocy, ekspansji ani rywalizacji o zasoby. Inteligencja nie służy dominacji – jest aktywem wspierającym życie.

 O tym, czy taka wizja jest przekonująca, musi zdecydować sam czytelnik. Zapraszam do lektury mojej nowej powieści Błękitny glob.

niedziela, 18 stycznia 2026

Polecany post

Wokół Księżyca

  Misja Artemis II wystartowała. Śledząc jej przebieg, warto sięgnąć pamięcią do historii  –  tym bardziej, że lot wokół Księżyca pojawia si...

Najczęściej wyświetlany post